Ostatnio przechadzając się uliczkami Krakowa trafiliśmy na prawdziwego potwora. Nie był to jednak Smok Wawelski tylko menu jednej z restauracji położonych niedaleko Rynku. Potworem okazały się pierogi ruskie w menu tłumaczonym na angielski. Jak są pierogi ruskie po angielsku? Na 100% nie są to “russian dumplings” czy inne “russian pierogi”. Czy pierogi ruskie są z Rosji?
Pierogi ruskie po angielsku
Na początek zajmijmy się jednym z największych błędów popełnianych przez osoby tłumaczące polskojęzyczne menu dla zagranicznych gości. Tłumaczenie “pierogów ruskich” jako “russian dumplings” to jak tłumaczenie podobne do tłumaczenia “dań z kurczaka” jako “Denmark from chicken”, a śledzia w oleju jako “follow in oil”. Pierogi ruskie nie mają kompletnie nic wspólnego z Rosją.
Jeśli mamy się upierać na dosłowne tłumaczenie nazwy pierogi ruskie na język angielski w menu naszej knajpy ma pojawić się pozycja ruthenian dumplings. Ruskie nie są z Rosji. Oczywiście nazwa Ruś Czerwona mało co mówi Polakom serwującym i spożywającym pierogi ruskie, a co dopiero zagranicznym turystom.
Innym więc sposobem wrzucenia do karty dań pierogów ruskich może być po prostu wyszczególnienie składników, które się w nich znajdują – dumplings with potato and cottage cheese stuffing, chociaż zdecydowanie bardziej zalecamy pierogi ruskie. Nie russian dumplings, nie russian pierogies. Ruś to Ruthenia.
Czy pierogi ruskie są z Rosji?
Na fali politycznej poprawności z kart dań wielu restauracji w Polsce zniknęły “pierogi ruskie”. Pierogi ruskie wywodzą się z polskich Kresów Południowo Wschodnich czyli okolic ciągnących się od ziemi sanockiej przez halicką i lwowską. Dziś słysząc “ruskie” myślimy o pierogach z doprawionym farszem składającym się z sera białego, ziemniaków i cebuli. Przed laty wcale tak nie było.
W XIX i jeszcze na początku XX wieku, co znajduje potwierdzenie w wydanej we Lwowie słynnej Uniwersalnej Książce Kucharskiej Marii Ochorowicz-Monatowej gdzie znajdziemy przepis na “ruskie z mięsem“.
W nieco starszej publikacji “Kucharz polski jaki być powinien: książka podręczna dla ekonomiczno-troskliwych gospodyń” Bronisławy Leśniewskiej (książka dostępna tutaj) pojawiają się pierogi ruskie z farszem wręcz dowolnym, składającym się z:
konfitur, powideł, marmelady, serem jak na pierogi, podobnymże ryżem, a nawet grzybkami, smażoną rybą, łososiem, albo kapustą gotowaną słodką lub kwaszoną
Międzywojenny przepis na ruskie to “ciasto francuskie, pół francuskie lub drożdżowe” przełożone farszem. Jakim farszem? Najróżniejszym. Proponowano pierogi z “mięsem z rosołu lub pozostałym z pieczeni”. Proponowano także “pieróg ruski w francuskim cieście” czyli kulebiak z rybą – szczupakiem lub sandaczem.
Jeszcze w czasie II wojny światowej w wydanej w Krakowie publikacji 60 potraw z kapusty pojawia się przepis na pieróg ruski ze słodką kapustą. Do ciasta rozwałkowanego na grubość palca proponowano farsz składający się z obgotowanej i podsmażonej główki kapusty z solą, pieprzem i cukrem oraz jajkiem na twardo i siekanymi grzybami.
Ucieszny Ilustrowany Kalendarz Humorystyczny na rok pański 1922 tak opisuje pierogi ruskie:
Lud wszelkie ciasto na drożdżach pieczone nazywa pierogami. W kuchni staropolskiej dzielono pierog na kilka gatunków. P i e r o g i r u s k i e z ciastem na drożdżach kształtu podłużnego na ćwierć blizko łokcia, nadziane powidłami lub kwaśną kapustą
Przepis na pierogi ruskie najbardziej podobny do kształtu w jakim znamy je obecnie pojawia się w publikacji “Gotuj tanio, szybko i zdrowo: 258 sposobów przyrządzania potraw, uzupełnionych przepisami na wypiek chleba i ciast oraz na przygotowanie zapasów spiżarniowych” z 1940 roku. Według przepisu ugotowane kartofle przepuszcza się przez maszynkę dodając krowiego sera, a na 10 dkg masła zarumienia się pokrojoną w talarki cebulę. Do farszu wbija się jajko, dodaje pieprzu i soli. W książce z 1940 roku pierogi ruskie poleca się serwować polane masłem lub z roztopioną słoniną.
Ruskie we Lwowie obecnie
Przed wojną pierogi ruskie na terenach dawnej Rusi serwowano nawet z… kminkiem. Dziś jest nieco inaczej. Jeśli jadąc do Lwowa myśleliście, że w którejś z dobrych restauracji we Lwowie będziecie mogli zamówić pierogi ruskie to… niestety. Na terenach, które do 1945 roku należały do Polski, mało kto je ruskie takie jak po tej stronie Bugu.
W restauracjach we Lwowie królują pierogi dość podobne ale jednak inne, w wielu knajpach określane jako galicyjskie. Są to pierogi o dość delikatnym cieście z farszem z ziemniaków ale bez cebuli.
Polecamy również: