W komentarzach pod najróżniejszymi, często dość szokującymi, treściami w internecie znaleźć można dość oryginalny mem przedstawiający oczu kąpiel. O co z nim chodzi? Skąd wziął się popularny mem oczu kąpiel? Najczęściej spotykanym źródłem jest książka Nowe lecznictwo przyrodnicze, której autorem jest Friedrich Eduard Bliz. Z początkiem XX wieku obok kąpieli oczu stosowano inne ciekawe zabiegi mające mieć zbawienny wpływ na zdrowie człowieka. Oczu kąpiel nie jest jedyną ciekawą praktyką z dawnych lat.
Oczu kąpiel
Z przedwojenną medycyną kojarzą się zwykle leki z heroiną, morfiną, kokainą czy rtęcią ale 100 lat temu nie tylko leki były archaiczne. Dla osób, które nie chciały łykać tabletek przygotowywano najróżniejsze formy nieco bardziej naturalnych sposobów radzenia sobie z dolegliwościami. Najczęściej przywoływanym jest oczywiście oczu kąpiel. Oczu kąpiel to dawny zabieg, który stał się internetowym memem. O co chodzi?
Zabieg oczu kąpiel doradzany jest nie tylko w książce Bilza lecz również chociażby u Anny Fischer-Duckelmann w publikacji Kobieta lekarką domową: podręcznik lekarski do pielęgnowania zdrowia i lecznictwa w rodzinie.
Oczu kąpiel działać miała “bardzo wzmacniająco”. Oczu kąpiel doradzano udrożnienia nosa podczas tzw. sapki, a także “aby obrzęki zewnątrz oka rozmiękczyć i z wnętrza oka ropę i zarodki chorobliwe rozpuścić i wydzielić“. Proponowano też zimną kąpiel oczu dla “oczu zdrowych, ale słabych”. Sposoby kąpieli oczu, jak widać na rycinach, były najróżniejsze. Od specjalnych kieliszków do kąpieli, aż po zanurzanie głowy w misce z wodą.
Na oczu kąpiel do wody dodawano zioła takie jak koper czy świetlik. W zależności od potrzeb wykorzystywano wodę zimną, letnią lub ciepłą. Kąpiele oczu trwały od 10 sekund do 2 minut. Fischer-Duckelmann doradzała nawet oczu kąpiel trwającą do 5 minut. “Im dłużej się woda z zapalonemi błonami śluzowemi styka, temu lepiej. Jeśli oczy zapalone wtenczas trzeba je w kąpieli otwierać, masując je lekko palcami” – radzono.
Głowy kąpiel
Kąpielą nieco mniej zabawną od oczu kąpieli była głowy kąpiel. “Na stołek postawia się naczynie napełnione do połowy wodą: górną część głowy zanurza się mniejwięcej na 1 minutę do zimnej i, jeżeli to przepisanem na 5-7 minut do ciepłej wody“. W publikacjach wydanych jeszcze przed I wojną światową przypominano, że z higieną głowy bywało różnie. “Skóra na głowie nieraz siedliskiem liszajów, wrzodów, i osadą łusek, kurzawy i wszelkiego rodzaju wyrzutów”.
Kąpiel głowy miała mieć zbawienny wpływ. Zalecano ją “przeciw przewlekłym cierpieniom głowy, cierpieniom oczu i uszu, romatycznym i goścowym bólom w głowie, romatycznej głuchocie, bólom oczu”. Zalecano również kąpiele w letniej wodzie trwające nawet do 20 minut.
Polewanie żołądka
W przypadku niedyspozycji żołądkowych również polecano kąpiel. Polewanie żołądka doradzane było przy katarze żołądkowym (zapaleniu błony śluzowej). “Działają podniecająco i ściągająco przy rozszerzeniach żołądka”. Nie chodzi oczywiście o podniecenie seksualne. Zabieg przeprowadzano przez polewanie brzucha w pozycji leżącej wodą o temperaturze od 16 do 30 stopni.
W przypadku wymiotów i katarów żołądkowych polecano “połykać małe kawałeczki lodu i stosować gorące kąpiele nóg”. Już przed wojną w przypadku dużych dolegliwości żołądkowych zalecano szybki kontakt z lekarzem.
Kąpiel wałowa
Wśród samodzielnych zabiegów, które zwróciły naszą uwagę jest kolejny rodzaj kąpieli – kąpiel wałowa. Do przeprowadzenia tego typu kąpieli konieczne było posiadanie specjalnego sprzętu – wanienki do kąpieli wałowych. Polskie tłumaczenie może nie być w tym wypadku zbytnio udane. Z angielskiego to “rocking bath” lub “wave bath”. Narzędzie to było iście uniwersalnym przedmiotem pozwalającym na wykonanie wielu najróżniejszych kąpieli w domowym zaciszu. Głównym założeniem produktu miało być symulowanie kąpieli w morzu lub rzece.
Była to metalowa wanna wyprofilowana podobnie od fotela bujanego. Użytkownik łapiąc za specjalny uchwyt lub boki wanny wprowadzał ją w ruch. Specjalnie zaprojektowany rodzaj wanny opatentowany był przez firmę The Jersey Co. Ltd. Sprzęt wyszedł na rynek w 1891 roku. Sprzedawano wannę Niagara za 3 funty i Nautilus za 4 funty (w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze to równowartość około 400 funtów).
“Osiągnięcie znakomicie działających kąpieli morskich lub rzecznych udało się dopiero ostatniemu dziesiątkowi lat, i to przez wynalezienie wanienki do kąpieli wałowych, która w najprostszy sposób żądaniom kąpieli wałowej zadośćuczyni. Jest ona jedyna w swym rodzaju, bo można ją do wszelkich hygienicznych kąpieli używać, a zastąpić nie można jej żadnym innym przyrządem” – czytamy w książce Bilza.
Do napełnienia wanny wymagano trzech wiaderek zimnej lub ciepłej wody. Producent zapewniał, że wywołując fale w wannie nie trzeba obawiać się rozlania wody po pokoju. Rzeczywistość była nieco inna i kilka lat po wprowadzeniu pierwszych wanien przygotowano nowy model wyposażony w skórzaną narzutę z dziurą na kąpiącego się. Umieszczając klin pod krzywizną wanny można było używać jej do bardziej standardowych kąpieli, a obracając wykorzystywać do tzw. nasiadówek. “Kąpiel wałowa jest najprzyjemniejszą istniejącą kąpielą” – czytamy w książce Nowe lecznictwo przyrodne.
Pozostałe zabiegi – oblewanie uda, uszu, polanie całkowite
Kąpiel oczu, głowy czy używanie specjalnie skonstruowanej wanny były zabiegami, które każdy mógł wykonać w domowym zaciszu. Polecano również inne bardziej skomplikowane zabiegi wymagające skorzystania z pomocy osoby towarzyszącej. W wyższych sferach z pomocy służącego lub służącej.
“Polewanie ud przedstawione jest za pomocą krótkiej gumowej rury, którą każda kobieta w kuchni przymocować może do kurka wodociągowego. Wodociąg ułatwia wykonanie wszelkiego rodzaju polewań” – wyjaśnia Anna Fischer-Duckelmann.
Przy okazji warto zwrócić uwagę na starodawny kran i umywalkę. Podobne umywalki rodzimej produkcji wciąż działają we Lwowie w miejscach takich jak m.in. kawiarnia Sztuka w artykule zobaczyć możecie też jej zdjęcie. W podobny sposób w razie konieczności wykonywano również “pełne” lub “całkowite” polewanie.
Wszystkim fanom oczu kąpieli może spodobać się kolejna propozycja – uszu polanie. “Chory powinien się naprzód pochylić, nad małą wanienką, schylając przytem głowę w kierunku przeciwnym do służącej łazienkowej. Nie wlewa się przytem do ucha, lecz naokoło ucha, i to mniej-więcej 4-8 razy, zależnie od tego, czy chorego silniej lub słabiej leczyć można” – czytamy w książce
F.E Bliz proponował polanie uszu przy zakłóceniach słuchu, uderzaniu krwi do ucha. Zabieg miał też podobno wzmacniać słuch i “wszystkie części głowy“. Używano zimnej wody, a sam proces polewania trwać miał od 15 do 25 sekund. Zalecano jedno polanie dziennie.
Na zakończenie zabieg mający podobno zastosowanie “przeciw słabości serca” używany “z nadzwyczajnym skutkiem”. Chodzi o oblewanie serca za pomocą konewki. Zabieg ten proponowany jest w rozdziale poświęconym chorym na cholerę…
Oczu kąpiel – podsumowanie
Oczu kąpiel w dawnych czasach uważano za skuteczny sposób na łagodzenie podrażnień, zmęczenia oraz stanów zapalnych. Dziś stała się internetowym memem, którego popularność nie słabnie mimo upływu czasu.
Polecamy również: